Loader

Obóz w Szklarskiej

Obozik powoli dobiega końca.. 2 tygodnie w Szklarskiej Porębie zamknąłem z 361km i trzeba przyznać, że jeśli miałbym jeszcze tak 3-ci tydzień tam trenować to było by ciężko i chyba jeszcze za dużo.. Jednak zdecydowanie takie obozy to najlepszy moment na adaptowanie organizmu na większe obciążenia, więcej treningów ale także więcej czasu na regenerację.. 🙂

 

Treningi na nizinach w Kołobrzegu przebiegają już nieco spokojniej jeśli można tak zwać, kilometrów zdecydowanie mniej jednak już trochę szybciej, mam nadzieję że schodząc już teraz z objętości z tygodnia na tydzień uda mi się intensywniej potrenować i uzyskać formę jakiej bym sobie życzył w tym roku, tym bardziej że są perspektywy na start w maratonie w tym roku.. I choć trenuję z lekkim urazem, który będę leczył dopiero po sezonie to mam nadzieję, że zdrowie dopisze i pozwoli zaliczyć kilka udanych startów w tym roku. Wszystkim biegającym i zalądającym tutaj dużo zdrowia i cierpliwości w tym dziwnym czasie i do zobaczenia na trasach podczas tych niewielu imprez biegowych, które mają na szczęście ambicje aby walczyć by się odbyć w tym roku.

Brak komentarzy

Skomentuj Post